Jasnowidze i wróżbici

Gdy nadeszła wieść o bitwie pod Plewną, w której Rosyanie mieli 12000 zabitych i rannych, wówczas wyliczył, że gdyby tych 12000 ludzi ułożono obok siebie, bok do boku, to
możnaby nimi pokryć przestrzeń, wynoszącą ośm wiorst. Nie rozumuje on nad wojną; on tylko czuje i widzi strumienie rozlanej krwi.
"Byk, przed którego oczyma zabija się drugiego byka, prawdopodobnie tego samego doznaje uczucia.
Nie pojmuje wcale, do czego służy zabijanie, jątrzy bezmyślnie na ciekącą krew i wyje rozpacznie i żałośnie". Ta trwoga przed wojną przybiera coraz bardziej charakter monomanii.
"I ciągle znowu nowe walki, nowe cierpienia, nowe trupy! Po przeczytaniu gazet niezdolny jestem do niczego.
Zamiast wierszy, widzę szeregi padających ludzi, pióro wydaje mi się mieczem, który papierowi czarne rany zadaje.
Jeżeli ten stan potrwa dłużej, to obawiam się, że pojawią się u mnie halucynacye".
Gdy jeden z jego przyjaciół zachorował na zabójczego raka, zdaje mu się, że przyjaciel ten jest jednym z dziesięciu tysięcy z buletynów wojskowych: "Na jego chorobie i na jego
cierpieniu staram się zmierzyć całe nieszczęście, jakie wywołuje wojna. Ileż męki i troski, tu, w jednej izdebce, na jednem łożu, w jednej piersi.
A to przecież jedna tylko kropla w tym wielkim oceanie męki i cierpienia, które ciąży na niezliczonem mnóstwie ludzi, umarłych i nawpół umarłych, wijących się z bólu wśród
jęków i biadań i leżących szeregami na polach walki". Losy padły, musi iść do wojska.
"Ano", pisze, "teraz już wszystko jedno; wszelkie rozmyślania do niczego nie wiodą; nie należę już do siebie, płynę z prądem.
Najlepiej wcale o tem nie myśleć, a tem mniej rozumować, lecz pozwolić rozegrać się losowi. Najwyżej można jeszcze zawyć, gdy zbytnio zaboli".
Gdy nadeszła godzina, a kule świszczą mu naokół głowy, porzuca broń i tornister, i ucieka; lecz kula go dosięga i powala o ziemię.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>