Jasnowidze i wróżbici

Zachwyt ten sączył mu się w serce, torował sobie nowe drogi, wylewał się ciepłym, szerokim strumieniem, rozchodził się po wszystkich jego członkach, aż w końcu rozgrzał i
ożywił na chwilę całą jego nieszczęsną zdrętwiałą istotę.
Nadewszystko rozmiłował się ten egzaltowany, chory, rosyjski altruista w przedstawianiu męczenników altruizmu.
Ich to opiewa poemat symboliczny "Attalea princeps", której treścią jest, że trzeba koniecznie trzymać się razem, że do pracy reformacyjnej przystępować należy z poczuciem
przynależności gromadnej, i że, kto wyrwał do końca w pogoni za celem, za wolnością dla siebie i dla drugich, tylko z podłem tchórzostwem się spotyka u tych, którzy przed
wszystkimi innymi z pomocą mu przyjść byli powinni, i że ostateczną jego nagrodą jest śmierć.
W botanicznym ogrodzie wielkiego miasta była oranżerya z żelaza i szkła, a w niej stała wśród wielu innych roślin olbrzymia palma, której zarządca nadał imię "Attalea
princeps". Wśród wszystkich tych drzew czuła się samotną, a one zazdrościły jej i nazwały ją wyniosłą i dumną, ponieważ korona jej przewyższała je o kilkanaście łokci.
Bardziej od wszyst-
kich innych palma tęskni za niebem swej ojczyzny, albowiem najbliższą była tego brzydkiego dachu szklanego, który jej niebo miał zastąpić, a z poza którego
od czasu do czasu zaglądał drobny kawałek błękitu: prawdziwe niebo błękitne, chociaż obce i blade.
Pewnego dnia, gdy karłowate rośliny, u stóp jej rosnące, wszczęły kłótnię między sobą, rzekła Attalea: "Zaprzestańcie kłótni, a pomyślcie raczej o tem, co czynie należy.
Zważcie dobrze na moje słowa: wzrastajcie wzwyż i wszerz, rozpinajcie gałęzie w dal, naciskajcie na żelazną obręcz i na szkło, a wówczas oranżerya nasza rozpadnie się w kawały
i będziemy wolne. Gdy jedna lub druga mała gałązka uderzy o szyby, utną ją, lecz cóż poczną z tysiącem zuchwałych, silnych pni?
Jeżeli tylko zgodnie postępować będziemy, zwyciężymy".
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>