Jasnowidze i wróżbici

Oba te rysy były z początku tak ze sobą zespolone, tak wzajemnie się przenikały, że wydawały się jedną całością.
Sympatya zawsze była oczywista, analiza zawsze miękka, jak się sam Bourget wyraził.
Krytyk i poeta zawsze występowali razem: nie było właściwie istotnej różnicy między jego nowelami a studyami literackiemi; sposób opracowania i analizowania indywidualności
historyczno - literackich i sposób ujmowania indywidualności zmyślonych, był ten sam.
Studya przepełnione były czysto poetyckimi nastrojami i interieur'ami, nowele czysto naukowemi roztrząsaniami. Studyum przechodziło w nowelę, nowela w studyum.
Późniejsza jednak twórczość Bourgeta okazała wyraźnie, że oba rzekomo zasadnicze rysy jego istoty bynajmniej nie miały równej wartości.
Widzimy teraz, czem jest, a czem nigdy nie był — z łaski oczywiście własnej.
Analityk w krytyce i powieści pozostał i nadal i rozwijał się ciągle; ale poetycka zdolność tak szczupłe w nim miejsce zajmowała, że prawie wystarczyła na stworzenie postaci
kobiecej w "Cruelle enigme" i na roztoczenie krótkotrwałej woni ponad niezrównanymi opisami o spotkaniu tajemnie kochającej się pary z tamtej strony La Manche.
Od owej chwili dała się hodować tylko sztucznym żarem cieplarnianym; rzekomo naturalna i szczera wewnętrzność zdemaskowała się jako sztuczna Sentymentalność, przesycona wonią
fałszowanych perfum, unoszącą się z flarkonów, które długo stały otworem.
W jego twórczości z biegiem czasu dokonał się ten rozdział obu pierwotnych rysów zasadniczych i całkowite wydzielenie pierwiastku poetyckiego tak gruntownie, że forma nowelistyczna
jest tylko formą, ludzie zaś, ich rozmowy i działania obojętnym aparatem, który ani własnego życia, ani nic na sobie ciekawego nie ma — całkiem jak u Ibsena.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>