Jasnowidze i wróżbici

Pod dwojakim szczególnie względem występuje na jaw ta różność.
Na jeden zwróciłem już kilkakrotnie uwagę; obaj byli zależni od swego czasu i w swojej twórczości obaj dawali wyraz tak różnolitym usposobieniom obu połów wieku.
Drugą różność można sprowadzić do tego, że Nietzsehe w najwyższym stopniu był tem, czem Stirner nie był wcale — poetą.
Mają wprawdzie wiele wspólnego w sposobie przedstawienia rzeczy: zamiłowanie do trafnego bon-mot, do treściwego a mistrzowskiego paradoksu; posługują się chętnie zabójczym
dowcipem, zamiast rzeczowym dowodem, krótkie cięcie zastępuje im miejsce długiego rozbioru, obaj są naprzemian złośliwymi i patetycznymi kaznodziejami, obaj zręcznie obracają
podstępnym sztyletem, brutalną pałką, zwodniczą sofisteryą i miażdżącą prawdą; są to kazuiści i zwiastunowie prawdy, dyalektycy i sztukmistrze słowa, niedyskretni
oświeciciele i suggestywni fabrykanci wniosków, pełni wspanialej fantazyi.
Lecz właśnie rodzaj tej fantazyi oddziela ich zupełnie; u Stirnera jest abstrakcyjna i logiczna, u Nietzschego jest ona psychofizyologiczną intuicyą.
I gdy styl Stir-
nera stosownie do tego chłodny jest i oderwany, nawet tam, gdzie przekonanie bije w nim jak najgwałtowniej, to aforyzmy Nietzschego kołyszą się rytmem poetyckiej
wibracyi, a język jego ma tysiące subtelnych przejść, ma delikatną grę świateł i cieni i nieuchwytne lśnienia kolorów, przy pomocy których jedynie udzielić może całą swą
treść- nerwowa wrażliwość nowoczesnego umysłu, silącego się na wyraz bardziej konkretny.
Epoka i pokolenie, do którego należał Maks Stirner, hołdowały bardziej duchowi niż naturze, a w tamtym bardziej intelektowi niż temperamentowi, bardziej; krytycznej refleksyi niż
twórczej wyobraźni. Trzymano się bardziej praw ogólnych niż indywidualności.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>