Jasnowidze i wróżbici

Dwa owe lata przepędził częścią w petersburskich, częścią w charkowskich zakładach dla obłąkanych, a straszne wspomnienia tego pobytu zmartwychwstały znowu w opowiadaniu,.
Czerwony kwiatek".
Po wyzdrowieniu odpoczywał przez czas pewien w dobrach swej ciotki, położonych między Chersonem a Nikołajowem, na brzegu zatoki dnieprskiej.
W roku 1882 wydał pierwszy zbiór nowel, który tak publiczność, jako też prasa przyjęły przychylnie.
Atoli ani powodzenie literackie, ani małżeństwo z miłości nie zdołały odpędzić złego demona, który w ślad za nim postępował.
Garszyn często popadał w melancholię, nie tracił przytem, co prawda, świadomości, lecz stany te powracały coraz częściej i trwały coraz dłużej.
Gdy okazało się znaczne polepszenie, Garszyn porzucił posadę, którą zajmował od roku 1883 w zarządzie rosyjskich kolei żelaznych, i udał się w góry Kaukaskie".
aby tam całkowicie zdrowie odzyskać. Lecz nagle wśród przygotowań do podróży zaszła niespodzianie katastrofa. Dnia 10 marca 1888 r.
rzucił się, według sprawozdań ówczesnych dzienników rosyjskich, ze schodów swego mieszkania, położonego na czwartem piętrze; w tydzień potem nastąpiła śmierć.
Rosyjski pisarz, który podaje te biograficzne szczegóły, kilkakrotnie także wspomina o jego wrażliwości, która przeradzała się w chorobliwość, a która dla wszystkich niemal
znajomych zmarłego poety była linią wytyczną jego osobowości.
Wnioskując z tego wszystkiego, posiadał Garszyn wrażliwość na działanie zewnętrzne, wznoszącą się znacznie ponad miarę przeciętną; był naturą nawskroś arystokratyczną,
dobrą i delikatną, lecz równocześnie było w jego sposobie reagowania coś z drgania wrzodu, którego się ktoś nagle dotknie.
Posiadał zdolność współdźwięczną, która oddawała wszelakie, różnorodne melodye życia, lecz równocześnie przesycała je wszystkie jednym i tym samym współdźwiękiem
żałości.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>