Jasnowidze i wróżbici

Ta trwoga przed wojną i przed wszystkiem, co do wojny należy, a co głębokie w ludzkiej naturze zapuściło korzenie, staje się zjawiskiem patologicznem w przypadku opisanym przez
Garszyna; a staje się niem częścią dlatego, że objawia się na osobistości, ktora pod każdym innym względem spokojnie śmierci w oczy zagląda, częścią dlatego, że na sposób
pasorzyta obsiada i oplata zaczepiony organizm; wyciska się niestartem piętnem na całem życiu duszy człowieka, przepełnia wszystkie jego uczucia, wszystkie jego myśli i cały
horyzont, ku któremu zdąża.
Młody zrozpaczony lekarz pyta samego siebie, czy przypadkiem nerwy jego nie są zorganizowane odmiennie od nerwów innych ludzi, skoro telegramy z pola walki jego o wiele bardziej
rozdrażniają, niż jego przyjaciół.
"Nie pojmuję, jak tylu ludzi może zachować spokój, gdy przeczyta, że: naszę straty są nieznaczne, kilku oficerów i stu ludzi rannych, pięćdziesięciu ludzi zabitych!
Cieszą się nawet, że liczby nie są większe. Mnie natomiast przy czytaniu staje przed oczyma cały obraz krwawy. Pięćdziesięciu zabitych, sto kalek!...
I to nazywają nieznacznemi stratami! Skądże pochodzi, że oburzamy się tak bardzo, gdy gazety doniosą o morderstwie, albo gdy kilku ludzi spotka gdzieś nieszczęście?
" — Gdy podczas rozmowy z przyjacielem myśl ta, że prędzej czy później i na niego kolej przyjdzie, nagle przed nim wyrasta w całej dojrzałej pełni, nieuchronnie i niemiłosiernie,
wówczas serce jego kurczy się gwałtownie, idee fixo owłada nim zupełnie tak, że z chorobliwym uporem poczyna odważać wszelkie możliwości: oczywiście i na rezerwę kolej
przyjdzie, bo oczywiście wojna przedłuży się znacznie. "A przypuściwszy, że ta wojna skończy się wkrótce, to cóż na tem zyskam?
Jakże długo potrwa, a już znowu druga wojna wybuchnie? Dlaczegożby wojny nagle miały ustać?
Mnie się zdaję, że wojna ta jest tylko przygrywką do przyszłych zdarzeń wojennych, które nie oszczędzą ani mnie, ani małego mojego braciszka, ani niemowlęcia mojej siostry.
Atoli to pewna, że na mnie pierwszego, i to wkrótce, kolej przyjdzie".
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>