Jasnowidze i wróżbici

Czuł teraz, że to bożyszcze, przed którem przez tyle lat się korzył, nie całkiem go jeszcze pochłonęło, że jeszcze dość mu pozostało miłości i zaparcia się siebie, że
więc warto było żyć jeszcze nadal, ażeby dobrze te pozostałości zużyć.
Poco — dlaczego — tego nie wiedział; zresztą i poco teraz wiedzieć, dokąd zwrócić swą głowę winami obciążoną?
Przywodził na pamięć cierpienia i nędzę, która go w życiu spotkała, rzeczywistą ziemską nędzę, wobec której niczem były wszystkie jego udręczenia w samotności; i
spostrzegł, że tę nędzę, musi odszukać, że tej nędzy część musi zagarnąć dla siebie, ażeby przez to może spokoju trochę dla duszy swej znękanej uzyskać. "Straszne!
Nie mogę więc na przyszłość żyć dla siebie samego, muszę wiązać się z ogółem, odczuwać cierpienie i radość, miłość i nienawiść nie dla własnego, wszystko
pochłaniającego Ja, które nagrody nie daje, lecz dla ogólnych prawd, które ostatecznie istnieją mimo wszelkie moję przeciw nim piorunowania, a które do serca mówią mimo wszelkie
wysiłki i mozoły, żeby je stłumić. Tak, tak", zawołał Aleksy Piotrowicz.
wstrząśnięty do głębi: "Wszystko to napisane jest tu, w tej zielonej książeczce, wszystko to wypowiedziane po prawdzie i na zawsze, idzie jeszcze tylko o to, żeby się nawrócić,
odrzucić precz od siebie własne Ja, zabić je — — !"
"Lecz jakąż masz z tego korzyść, ty głupcze ?" szepnął mu głos jakiś do ucha.
A drugi głos, który przedtem tak lękliwie, ledwie dosłyszalnie szeptał, zagrzmiał teraz: "Milcz! jakąż masz korzyść z tego, że sam siebie ranisz ?
"
Aleksy Piotrowicz zerwał się na równe nogi. Jasność go ogarnęła, a z nią przyszedł zapał.
Nigdy jeszcze nie doznał tego zachwytu, ani z powodu ziemskich powodzeń, ani z powodu miłości kobiety.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>