Jasnowidze i wróżbici

Z jednego zaś punktu dochodzą mnie stukające i gruchocące głosy; tam musi praca pełnym toczyć się biegiem. Tu rozbrzmiewają dzikie okrzyki, tam dudnią gwałtowne uderzenia.
Lęk mnie zdjął przed tem piekłem, lecz nagle czuję, jak gwałtem chwyta mnie coś i pociąga w owo miejsce, gdzie uderzenia dudnią coraz głośniej, a krzyki rozbrzmiewają coraz
straszliwiej.
Wtem wszystko się zapada w jeden wielki, chaotyczny huk i widzę — widzę dziwnie zniekształconą istotę, wijącą się na ziemi pod uderzeniami, które zewsząd gradem na nią
spadają. Wszystkiem, co tylko w rękę mu wpadnie, cały tłum. ludzi wali w nią nieustannie.
Wszystko to moi znajomi, a twarze ich obłędny gniew wyrażają; i wszyscy obrabiają młotami, walcami, kijami i pięściami, istotę, której nazwy nadać nie umiem.
A jednak ją znam — to on, ciągle ten sam. Rzucam się naprzód, chcę wołać: Przestańcie! dlaczego? — i widzę nagle bladą, skrzywioną, potwornie groźną twarz przed sobą...
groźną — dlaczego ? Tak, bo to twarz — moja własna. Widzę, jak ja sam, moje drugie Ja, poczyna podnosić młot, żeby zadać mu cios straszliwy.
Wtem młot pada na własną moją czaszkę".
Współczucie jest kątem widzenia, pod którym Garszyn spogląda na życie; do chorobliwości spotęgowana wrażliwość temperamentu jest jakby szkłem, przez które życie światło
swe otrzymuje. Altruistyczne pojmowanie życia i patologiczna struktura duszy, oto dwa zasadnicze rysy życia i twórczości Garszyna.
II.
Wsiewołod Michajłowicz Garszyn urodził się w pewnej wsi gubernii jekaterynosławskiej, dnia 2 grudnia 1855 roku. Pochodził z rodziny szlacheckiej.
Młodociane lata przepędził w tych i innych okolicach Rosyi południowej.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>