Jasnowidze i wróżbici

Po gorączkowym śnie altruistycznym, trwającym blizko dwa tysiące lat, i po ciężkich bólach przedporodowych, epoka wydała wreszcie na świat dziecię, które uwolniło matkę od
gorączkowych halucynacyi.
Fryderyk Nietzsche czuł, jak dwutysiącletnia praca kulturalna zaległa umysł jego kawałem martwego mięsa, które odrzucił precz od siebie na wielkie śmietniki dziejów; a z pod tej
góry zwiędłych liści, która przez lat wiele w odszczepieniu żyła od drzewa cywilizacyi w dobrem i złem i umysł ludzkości całym ciężarem warstw pokrywała, wykopał mały,
zielony pęd, który może tę samą w przyszłości objawi dziwną moc wzrastania, jak ongi ziarno chrześcijaństwa.
Dla Nietzsche'go jest altruizm we wszystkich przejawach: jako chrześcijańska nauka miłości, jako społeczna zasada równości, jako nowoczesna "religion de la souffrance humaine",
oznaką życia podupadającego.
Według jego pojmowania ciągnie się przez wszystkie czasy walka między tłumem małych a nieliczną garstką wielkich, między nieliczną garstką silnych a tłumem słabych.
Mali i słabi, chorzy i kalecy, ci, którzy niczem nie są, ani też niczego sami przez się dokonać nie zdołają, a tylko przez gromadne zespolenie się rolę jakąś odegrać mogą,
przez całe wieki kusili się o to, a nawet dość skutecznie, ażeby wszystkim przymiotom, które im były korzystne i wynieść ich mogły na stanowisko panów, nadać dobry kurs etyczny,
gdy tymczasem wszelkie przymioty przeciwne napiętnowali mianem złych.
Podstępnemi sztuczkami zdołali przemienić i przeinaczyć własne swe złe instynkty, uczucia niemocy i interesy niewolnicze na łagodne, dobre cnoty — na litość, udrękę sumienia,
pokutę, rezygnacyę itd.
; natomiast szlacheckie uczucia pana: pewność siebie dumnego, wytworny chłód i poważanie dla siebie wykwintnego, zdrowego kult dla ziemi i ciała, pięknego wstręt do brudu i brzydoty
— wszystko to podziemną swą pracą zohydzić zdołali.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>