Jasnowidze i wróżbici

W następnych latach zajmował się prawdopodobnie dziennikarstwem; znany już był jako autor zbioru poezyi.
Napewno nie można nic powiedzieć o jego życiu do chwili zwycięstwa na konkursie literackim w Baltimore, a położenie, w jakiem go zastał pan Kennedy, świadczy wymownie o tej "walce
o byt", która niezawodnie wypełniła owe dwa nieznane nam lata.
Tymczasem Poe już na stałe związał się z literaturą, którą obrał jako zawód i źródło zarobku.
Z po-
czątku otrzymał posadę współredaktora w jakiejś gazecie w Richmond, a ekonomiczne jego położenie zmieniło się o tyle na lepsze, że miał przynajmniej teraz chleb
codzienny. W czasie swego pobytu w Richmond ożenił się Poe ze swoją siostrą cioteczną Wirginią Clemm.
Była bardzo młoda, ale silnie już dotknięta rodzinną chorobą piersiową, a piękność jej była chorym blaskiem hektycznej kobiety, która ze swą przejrzystą, białą płcią i
głębokiemi promiennemi oczyma madonny jakby unosiła się ponad ziemią ku niebu.
Młoda para żyła razem z panią Clemm w jednem domostwie, któremu brakło wszystkiego, prócz miłości.
Odwiecznem i nieznikomem świadectwem miłości Poego ku swej teściowej jest sonet jego: "Do mojej matki".
"A miłość jego dla żony", powiada przyjaciel jego Graham, "była rodzajem entuzyastyczuego ubóstwienia przeduchowionej piękności, która więdła przed jego oczyma.
Była chora, więc krążył koło niej gnany głębokim niepokojem gdyby matka, którą dręczy trwoga o życie pierworodnego dziecka — za najlżejszym jej kaszlem dreszcz przebiegał
po całem jego ciele, dreszcz serca, który wyraziście ujawniał się na zewnątrz.
Pewnego wieczora letniego wyjechałem z nimi, a wspomnienie czujnych jego oczu, które trwożliwie chwytały najlżejszą zmianę w ukochanej twarzy, prześladuje mnie gdyby wspomnienie
ponurego śpiewu.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>