Jasnowidze i wróżbici

W głęboko ukrytej świadomości tego braku jednak porusza się nieznacznie ressentiment, a niezdolność uchwycenia wciąż zmykającej Daphne wiedzie tego apostoła silnego i pełnego
życia do mściwego ubóstwienia wrogich dla życia i samobójczych instynktów.
A jakiż jest stan duszy w chwili, gdy widz patrzy na zasłonę, zapadającą na dramat ibsenowski, — jakież, jest wrażenie, które widz zabiera z sobą z teatru do domu ?
Oczywiście jest złożone i to z wielu pierwiastków, które równocześnie są różne stosownie do każdego poszczególnego utworu; lecz zasadniczy rys nastroju pozostaje zawsze ten
sam, bo zawsze fen sam pierwiastek ma w utworze przewagę i decyduje o całości.
Jest to uczucie zacisznego niezadowolenia, uczucie niepokoju, — to samo uczucie, którego się doznaje, ilekroć wśród tych rozlicznych, drobnych przeciwności życia codziennego
wypadnie stanąć oko w oko wobec zawikła-
nia bez wyjścia, wobec konfliktu bez rozwiązania, lecz tu jest ono silniej zaostrzone, bo zawikłanie i konflikt tkwią w dziedzinie
najgłębszych i najwyższych zagadnień życiowych.
Jest to uczucie pewnego ciężaru, — tego ciężaru, który odczuwa się, w samym rdzeniu indywidualności, ilekroć się coś w niej skurczy w węzeł, pogmatwa w kłębek, a nie
rozplącze się, nie rozszerzy już i nie rozejdzie po całej istocie jako pożywny pokarm. Jest to pewnego rodzaju duchowa dyspepsya, jeżeli wolno użyć tak pospolitego wyrażenia.
Ibsen sam posiada wprawdzie pewien spokój w opracowaniu i ukształtowaniu swoich tematów; lecz spokój ten nie jest tego rodzaju, aby i nam bezpośrednio się udzielał jako nasz własny.
Nie jest to ten spokój wszechświata, spokój absolutny świata, który ułożył się do spoczynku i spokojnym błyskawicznym obrazem zastygł w duszy człowieczej; jest to tylko spokój
absolutnego sceptyka, a ten nie jest niczem innem, tylko najsubtelniejszą i najbardziej wyszlachetnioną obojętnością.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>