Jasnowidze i wróżbici

W noweli "The tell-tale heart" bohater opisuje morderstwo, które popełnił na pewnym starcu bez przyczyny, pod wpływem jakiejś nieznanej, zagadkowej potęgi.
"Nie mógłbym powiedzieć, w jaki sposób myśl o zbrodni po raz pierwszy wykwitła w moim mózgu. Ale gdy już raz powstała, nie opuszczała mnie ni we dnie ni w nocy.
Przyczyny nie miałem żadnej, — nie popełniłem także zbrodni w chwili szału. Do nienawiści również nie było powodu: starzec nie wyrządził mi nidy krzywdy.
Pieniędzy jego nie pragnąłem. Ale zdaje mi się, że drażniło mnie jego oko! Tak, oko, jego sępie oko — blado-niebieskie, zasnute błoną.
Ile razy na mnie spojrzał, czułem, jak zimny dreszcz przebiegał mi po ciele; w ten sposób powoli wyrobiłem w sobie przekonanie, że muszę go zamordować, ażeby raz na zawsze pozbyć
się widoku tego oka". Człowiek ten, dotknięty obłędem etycznym (moralin sanity), rozporządzą niezachwianą inteligencyą. Zabiera się do dzieła z zimną, obrachowaną bystrością.
Przez siedm nocy zrzędu wkrada się o północy do sypialni starca i kieruje światło latarni wprost na sępie oko; "ale zawsze oko było przymknięte i dlatego nie mogłem żadną
miarą dokonać czynu, bo nie starzec mnie drażnił, lecz jego oko". Ósmej nocy znowu wchodzi z latarnią do sypialni starca. Starzec nie śpi i woła: Kto tam ?
mimo tego morderca zachowuje niewzruszony spokój.
Nagle dochodzi go cichy jęk, jęk nie wywołany głodem lub bólem, lecz jęk przedśmiertnej agonii; starzec leży nieruchomy, sparaliżowany trwogą, jakby przykuty do łóżka.
Mija godzina. Wreszcie morderca otwiera latarkę, wypuszczając z niej jak nić pajęcza cienki, blady promyk światła, który pada wprost na szeroko rozwarte sępie oko.
W tej chwili słyszy jakiś niezwykły szmer, lekki, przytłumiony, szybki jak tykotanie owiniętego watą zegarka. To bije serce staruszka.
Coraz szybciej i szybciej, coraz głośniej i głośniej.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>