Jasnowidze i wróżbici

Cóż dziwnego, jeżeli zawsze w takich razach przystępowało do mnie i rzeczywiste Ja i w twarz Mi rzucało, że nie jest mojem Ty, lecz mojem rzeczywistem Ja",
Jestem zaciekłym
wrogiem wszelkich pojęć ogólnych; wszelkie abstrakcye nietykalne są kajdanami; dzieje świata okazały, że ani jeden "węzeł nietykalny" nie uszedł rozdarciu; wszystkie uległy
zniszczeniu skutkiem wystąpienia jednostki. Z chwilą rozdarcia ostatniego węzła mój czas nadejdzie.
Ja wówczas będę właścicielem wszystkiego, a wszystko będzie własnością moją; stirnerowski egoista może stanąć po stronie jakiejś partyi, lecz nie wolno mu dać się jej
opanować w zupełności; stronnictwo nigdy dlań niczem innem nie będzie jeno partyą, tem, w czem udział brać mu wolno; naród nie będzie już moim panem, lecz z narodowości uczynię
moją własną właściwość; tak samo za właściwość moją uważam to, co ludzkie; siebie samego uważam za właściciela ludzkości, za ludzkość samą, gdyż ona przeze mnie
istnieje.
Przez to i walka staje się naturalniejszą i prostszą: zamiast walczyć przeciwko ludzkości, lub innej jakiejś ogólności, muszę się bronić przed wrogiem z krwi i kości, mam
bowiem przed sobą równego przeciwnika.
Własność moja nie jest rzeczą, gdyż ta posiada byt ode mnie niezależny, lecz jest jeno moją mocą; już nie to drzewo jest moją własnością, lecz moją własnością jest moc,
jaką nad niem posiadam.
A to samo stanowisko, jakie zajmuję wobec dóbr materyalnych, zajmuję także wobec dóbr duchodóbr materyalnych, zajmuję także wobec tego, co inni za "nietykalne poczytują".
Stosunki między ludźmi opierały się dotychczas na miłości, na względach, na tem, że jeden coś czynił dla drugiego; atoli takie obcowanie jest obcowaniem z upiorem, a nie z
rzeczywistością; albowiem miłość jako przykazanie jest moją istotą, nie zaś moją własnością; żądanie to jest moim obowiązkiem.
Czyż przez to wyłącza się miłość bliźniego ? Zaprawdę, nie.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>