Jasnowidze i wróżbici

Działalność tę oznacza się na stanowisku już najbardziej postępowem jako naukową; ale i tu człowiek nie jest twórczym, lecz tylko się uczy, zajmuje się jednym przedmiotem i w
nim się pogrąża, nie znajdując odwrotu do siebie samego.
W ten sposób na nowo zaprowadzono zupełnie to samo, co istniało już przedtem, zaprowadzono statut, coś ogólnego, niebo — zbudowano jedno niebo nad drugiem; a niebo, królestwo
niebieskie, królestwo duchów i upiorów, znalazło prawdziwy swój ład w filozofii spekulatywnej.
Tu stało się królestwem myśli, pojęć, idei; a to królestwo duchowe stało się prawdziwą rzeczywistością; lecz wtedy dopiero człowiek oswobodzi się od wszelkich straszydeł,
gdy posiądzie zdolność, żeby zrozumieć z siebie nietylko wiarę w upiory, lecz także wiarę w ducha, nietylko wiarę w duchy, lecz także wiarę w ducha, Tę wolność posiąść
jednak może ten, kto przedtem przy pomocy ducha obwołał przyrodę czyli świat rzeczy nicością, skończonością, znikomością; on i z duchem tak samo postąpi, on to za. JA.
Dotychczas jednak rozwój szedł w kierunku odwrotnym. Można to wyrazić w ten sposób: dotychczas panowała hierarchia.
Hierarchia w najobszerniejszem i najwłaściwszem znaczeniu oznajmia: władztwo myśli, władztwo ducha.
Ludzie rozpadli się, i słusznie, na dwie kasty: na wykształconych i niewykształconych.
Pierwsi, zgodnie z swem mianem, zajmowali się myślami, duchem; drudzy zachowywali się obojętnie względem duchów, dostali się jednak pod ich panowanie, ponieważ równocześnie
okazali się wobec nich słabymi i ich władztwu się poddali.
To wrogie zderzenie się wykształconych z nieukami odbyło się nietylko na zewnątrz, między jednostkami, lecz także na wewnątrz, w jednej i tej samej jednostce.
Na prastarem, obłędnem wyobrażeniu o wyższej potędze idei, przeznaczenia, zasadza się filantropizm. "Ideały są naszymi bakałarzami".
Jest on jeno miłością dla człowieka jako nierzeczywistego pojęcia, jako straszydła; nie τούς άνδρώπους, lecz τόν άνδρωπον człowiek w serce swe zamyka.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>