Jasnowidze i wróżbici

To pasmo jasności oświetla jasno i wyraziście jej twarz, jej suknie, lśni się złotemi plamami na jej łachmanach, na spilśnionych jej, odymionych włosach i brodzie, na twarzy jej
purpurowo czerwonej, po której brudny pot ścieka, na jej muskularnych, obrzękłych ramionach, na jej ciężko dyszącej, szerokiej lecz' zapadłej piersi.
Nieustannie wracające, straszliwe uderzenia dudnią przeraźliwie na kotle i zmuszają nieszczęsnego głuszca do wytężenia wszystkich sił, żeby w tem niemożliwem utrzymać się
położeniu".
W obrazie takiego nieszczęsnego głuszca przedstawia się Garszynowi cała ludzkość i całe jej życie.
Może on z całem prawem powiedzieć o swej twórczości to, co mówi o swoim obrazie Riabinin: to nie obraz, lecz żałoba, która ropą wrzodu ocieka.
A Garszyn sam, poeta i człowiek, staje przed nami jako istota tak samo nieszczęsna i udręczona jak ów głuszec — jako .
prawdziwy głuszec w świecie ducha, W olbrzymim warsztacie kultury nowożytnej, pod gigantycznemi kołami systemów i wśród piekielnego huku poglądów na życie, które obrabiają
skrzętne mrówki, żeby je potem spoić w jedną całość, Garszyn siedzi i patrzy chorem, strwożonem okiem; jak ów głuszec, podaje pierś swą na uderzenia poglądów czasu i wije
się i jęczy pod ich naporem. Gorączkowy sen Riabinina, to własny sen Garszyna. "Zdało mi się, że znowu jestem w fabryce, lecz nie w tej, którą widziałem z Diedowem.
Ta była znacznie większa i ciemniejsza. Po wszystkich kątach olbrzymie piece o dziwacznych, niewidzianych dotąd zarysach.
Potężne płomienie buchają z ich otworów i odymiają dach budynku i ściany, które już przedtem czarne były jak węgiel.
Maszyny pracują i stękają i z trudem przeciskam się przez wązką miedzę, oddzielającą całe szeregi kół wirujących; w powietrzu świszczą pasy drgające; nie widać żadnej
istoty ludzkiej.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>