Jasnowidze i wróżbici

"La Glu" Richepin'a, to kokota paryska, to potwór zesmagany całym ogromem chuci seksualnych, to wcielona ewangelia ciała.
Niczem nie jest dla mężczyzny, tylko żądzą zmysłową; a mężczyzna z drugiej strony niczem dla niej nie jest, tylko żądzą zmysłową Pożądliwość jej jest nienasycona — jest
tak samo anormalna jak budowa jej ciała, prawdziwy symbol perwersyi.
Każdy mężczyzna, który się do niej zbliża, czuje nieprzeparty ku niej pociąg, a ona przygważdża go do siebie, wsysa się w niego — jest "la głu".
Jej stosunek do młodego rybaka (będący treścią powieści) jest jednym nieprzerwanym szeregiem rozpasanych orgii.
Paryska kokota inscenizuje dziką, rozpasaną farsę ciała, którą najtrafniej nazwaćby można" le male et la femelle", a dziecię przyrody pełne wiary naiwnej wyje z całego gardła
swoje krwawe alleluja.
Nadieżda Mikołajówna jest petersburską siostrą tej "Glu" i odznacza się tymi samymi, co ona, przymiotami, umie oczarować wszystkich mężczyzn, którzy wplatają się w jej krąg
magiczny.
Są te dwie kobiety tak do siebie podobne, jak dwie odmiany tej samej rośliny; właściwie mają jedną i tę samą twarz, lecz jedną z owych twarzy, które zupełnie zmieniają swój
charakter stosownie do tego, czy się je ogląda z przodu czy z boku.
Nadieżda Mikołajówna jest rosyjską "Glu", opisaną przez rosyjskiego poetę; i ona jest zjawiskiem patologicznem, lecz pojętem pod kątem widzenia zagadki przyrody, widzianem jako
mistyczne objawienie.
Jej temperament i jej życie zostały pchnięte w kierunku anormalnym; lecz nie pchnęły jej tam skłonności przewrotne, ale głęboko działająca siła przyrody, która sama w sobie
jest dobra.
Nie jest chorobliwie przerafinowaną kobietą, której trzeba żaru cieplarnianego wysubtełnienia, żeby czuć się dobrze, lecz jest silną, zdrową, dumną kobietą, która tak blizko
leży macierzyńskiej piersi przyrody, że nie może znieść życia towarzyskiego.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>