Jasnowidze i wróżbici

U Nietzschego, tego nowoczesnego, subtelnego psychologa, który w najwyższym stopniu posiada psychofizyologic znąintuicyę, to znaczy tę właściwą końcowi XIX stulecia zdolność
przenikania i badania w sobie samym wszelakich tajemnych spraw i zakątków, u Nietzschego to pojmowanie ludzkości jest rezultatem niezliczonego mnóstwa nadmiernie drobnych, całkiem lub
napół nieświadomych spostrzeżeń, które po długim a spokojnym śnie mechanicznym, pewnego pięknego poranku zbudziły się do życia i ruchu i zastygły w jednej nowej materyi
chemicznej.
U Stirnera natomiast, który, mimo całą genialną rozkładową pracę abstrakcyjnego myślenia, przecież pod względem metody pozostał prawdziwym uczniem Hegla i spekulatywnym
filozofem, ten pogląd na ludzkość nie był wyroślą doświadczenia w intuitywnej lub empirycznej psychologii, lecz razem z teoryą Jaźni był jeno dziecięciem owego, upiora", którego
Stirner chciał właśnie z świata usunąć.
Czy i w jakim stopniu Stimer wpłynął na Nietzschego, to znowu inne pytanie; o ile pamiętani, nigdzie w pismach Nietzschego nie spotkałem się z nazwiskiem Stirnera.
Jeżeli zważymy, że drogami różnemi do jednego doszli kresu, jakoteż, że obaj walczyli przeciwko jednemu i temu samemu duchowi czasu, to prawdopodobnie dojdziemy do przekonania, że
jeden niezależnie od drugiego własny swój świat sobie stworzył.
W tem pojmowaniu i wartościowaniu człowieka leżał obfity materyał twórczej i pozytywnej treści.
Rodzaj tego pojmowania sprawiał, że byli nietylko umysłami krytycznymi i Brzęczącymi, bo obaj byli tymi, którzy, jakby wyraził się Nietzsche, mówili "tak".
I jeden i drugi uważał przeczenie nie jako cel, lecz jako środek do "przemiany wartości". Pozytywną, naczelną zasadą była, jak już powiedziano, zasada egoistyczna.
Przedewszystkiem człowieka samego czyli jednostkę ustanowili "miarą wszech rzeczy"; a dla skali wartości, którą obaj postawili w tym samym duchu, wzięli od swego arcywroga epitety:
mądry jak wąż, łagodny jak gołąbka.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>