Jasnowidze i wróżbici

Żona Poego zdawała się bardzo młodą; miała wielkie, czarne oczy, a płeć jej twarzy lśniła się perłową bladością.
Blada jej twarz, jej promienne włosy i kruczo czarne włosy otaczały ją dziwną atmosferą, wśród której zdawała się nieziemską jakąś istotą, wyswobodzoną niemal duszą, a
kiedy kaszlała, to widać było, że niedługo na ziemi zabawi. Matka sprawiała wrażenie zdrowej, silnej kobiety i zdala się niby opatrznością dwojga swych dziwnych dzieci.
Willa miała na sobie piętno subtelnego, wytwornego smaku; tylko ci nowi mieszkańcy mogli ją tak przyozdobić.
Nigdy nie widziałem mieszkania tak ubogo przybranego, a przecież przejmującego dziwnem ciepłem.
Całe umeblowanie pokoju mieszkalnego składało się z czterech krzeseł, stolika i szafy na książki.
Ładne egzemplarze z dedykacyą zapełniały drobne pułki, a dzieła Browninga zajmowały pierwsze miejsce.
Z uczuciem cichego tryumfu wyciągał Poe z kieszeni list, który niedawno otrzymał od Elżbiety Barret-Browning.
List był bardzo pochlebny: Poemat Poego "Kruk" wywołał w Anglii prawdziwy paroksyzm trwogi i przerażenia... Poe był zresztą podówczas bardzo przygnębiony.
Ostateczna nędza, choroba żony i własna jego niezdolność do pisania były dostatecznymi powodami...
Błądziliśmy po lasach i spędziliśmy kilka prawdziwie przyjemnych chwil, aż ktoś zaproponował wyścigi.
Zdaje mi się, że pomysł wyszedł od samego Poego, który był bardzo wprawnym w tym sporcie. Kilku panów zgodziło się na propozycyę, ale Poe wszystkich wyprzedził.
Niestety jednak obawie jego, już dawno podarte, poszło w tej gonitwie w kawały... Byłem przekonany, że Poe nie ma w ogóle innego obuwia...
a gdyby nawet który z nas miał przy sobie pieniądze, to czyżby się odważył ofiarować je poecie !
"
Ingram, z którego biografii Poego wyjmuję ten cytat, opowiada, że ów poeta zaprzyjaźnił się potem z Poem i nieraz zajeżdżał do Fordham.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>