Jasnowidze i wróżbici

Pierwszym jego krokiem był rozpaczliwy i płaczliwy niepokój; drugim krokiem była ślepa nienawiść odszczepieńca względem nauki współczesnej.
W końcowym rozdziale "Kłamstw" przeciwstawia Bourget nowoczesnego literata i katolickiego księdza jako przedstawicieli obu potęg i prądów kulturalnych doby współczesnej.
W "Uczniu" dał uosobienie nowoczesnej psychofizyologii i poprowadził na śmierć swego homunculusa jako wyrzutka społeczeństwa.
A w "Cosrnopolis" on sam w postaci Dorsenne'a odbywa pielgrzymkę do grodu świętego, żeby tam z ust starego żuawa papieskiego usłyszeć słowa prawdy, które go przez życie powiodą.
Na tem polega znaczenie Pawła Bourgeta w literaturze nowoczesnej: w jednem obliczu ukazuje rysy całego pokolenia. Jest mniej indywidualnością niż typem czasu.
Jest uosobieniem młodzieży współczesnej, która, wyjścia nie znajdując, wstecz się cofa, skoro naprzód iść nie może, która konieczność na cnotę zamienia, własną niemoc
piękną maską zakrywa i głosi reakcyę jako nieodkrytą drogę ratunku dla najtęższych głów i serc do Kanaanu przyszłej kultury.
BÖCKLIN.
("LEITINOTIV" DO KSIążKI O BOCKLNIE).
I.
Przez las sosnowy jedzie młoda kobieta na jednorożcu, tem dziwacznem zwierzęciu baśni.
Jest parna godzina południowa w porze letniej; tam wewnątrz panuje wprawdzie chłód i zielony zmrok mimo wszystko, ale pomiędzy pniami prześwieca dzień tak błękitny, że zda się
niemal białym.
Zwierzę powolnie kroczy naprzód po ścieżce podobnej do alei tuż u skraju lasu; głowę ma wzniesioną, a duże jasne oczy śledzą z napięciem, prawie nieruchomo, prosto przed
siebie; zda się, jak gdyby to dziwaczne zwierzę szło w półśnie, albo nadsłuchiwało i słyszało coś, czego my nie słyszymy. I tak samo dzieje się z młodą kobietą.
<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 Nastepna>>